Games-Area.org - Świat Gier W Zasięgu Wzroku!

You are here: Home » Recenzje » The Tiny Bang Story
niedziela, 20 Maj 2012

The Tiny Bang Story

Recenzje czwartek, 14 lipca 2011 10:09

Wśród komputerowej braci, gry logiczne nie cieszą się ogromną popularnością – a ich sukcesy komercyjne są raczej przyćmiewane przez konkurencję – tytuły FPS, akcji… Popularność nie idzie jednak w parze z poziomem wykonania (w co niestety duża część graczy nie wierzy) – tak jest w przypadku gry The Tiny Bang Story.

 

 

The Tiny Bang STORY

 

W planetę Tiny uderza asteroid, czego skutkiem jest zniszczenie tego świata. Drobna planetka rozsypuje się na malutkie fragmenty – puzzle. Graczowi przyjdzie pomóc jej mieszkańcom, rozwiązując wiele zagadek o różnym poziomie trudności i powolutku odbudowując świat. Mniej więcej tak przedstawia się fabuła – nie ma tu zwrotów akcji, ograniczonego czasu – wszystko zależy od kreatywności gracza. I jego cierpliwości. Dla niektórych może być to wadą, jednak warto zwrócić uwagę na fakt, iż gry logiczne z założenia nie mają obrazować wielce skomplikowanej historii. Ich zadaniem jest zapewnienie rozrywki na poziomie.

 

 

Trudne początki

 

The Tiny Bang Story oferuje pięć poziomów, które przechodzi się w określonej kolejności. Po animowanej wstawce na początku (przedstawiającej moment zniszczenia planety), gracz zostaje wrzucony na głęboką wodę – czyli do misji pierwszej. Co prawda producenci zapewnili kilka podstawowych wskazówek, swoistego wprowadzenia – ale poza uświadomieniem sobie, że każdy obiekt na mapie może do czegoś się przydać, na niewiele się zda w praktyce. W trudnych momentach można liczyć na pomoc niebieskich owadów – po złapaniu ich odpowiedniej ilości, można uruchomić system podpowiedzi – czyli specjalnego owada, który wskaże istotny w rozgrywce przedmiot. Z usług pomocy można korzystać nieograniczoną ilość razy – jednak sam proces zbierania owadów może trochę potrwać.

Najtrudniejszym poziomem w grze jest chyba pierwszy. Gracz nie jest jeszcze obeznany z założeniami misji, a przedmioty potrzebne do jej ukończenia są czasami bardzo dobrze ukryte. W ciągu gry nie raz zdarzy się, że jakiś drobny szczegół zostanie dostrzeżony dopiero po którymś z kolei odwiedzeniu konkretnego miejsca. Gdy jednak pozna się głębiej mechanikę rozgrywki, można dojść do wniosku, że poziom trudności nie jest w rzeczywistości wysoki. Podczas każdej z pięciu misji, automatycznie można wychwycić dwa główne zadania – zebrać wszystkie puzzle występujące na planszy oraz przejście do kolejnego etapu. Wszystko jest ze sobą ściśle powiązane – dla przykładu, aby zebrać wszystkie puzzle, należy otworzyć skrzynię, do której klucz otrzyma się po wykonaniu innego pobocznego zadania – i tak dalej. Innymi słowy – żeby przejść dalej, trzeba zaliczyć wszystkie cele. W The Tiny Bang Story nie brakuje mini gier. Ciekawym rozwiązaniem jest system gry w grze – w tym przypadku łezki mogą zakręcić się w oczach osobom, które pamiętają czasy starych konsol (Commodore, Amiga…). Nie będzie brakowało też różnorodnych układanek.

 

 

Wygląd i kompozycja

 

Grafika w The Tiny Bang Story wygląda wręcz oszałamiająco - wszystkie lokacje zostały namalowane ręcznie, z dbałością o nawet najmniejsze detale. Autorzy udowadniają, że nawet bez wykorzystania zaawansowanych technik grafiki 3d, można uzyskać bardzo spójny i miły dla oka efekt. Mocną stroną produkcji jest również oprawa dźwiękowa – muzyka jest bardzo nastrojowa, idealnie wpasowuje się w fantastyczny klimat planety Tiny. Każdy poziom gry posiada swój oddzielny motyw przewodni, który nawet po kilkukrotnym zapętleniu nie wzbudza poczucia znudzenia.

Sposób przedstawiania celów czy emocji postaci pobocznych (pojawiają się w każdym z poziomów i zawsze potrzebują mniejszej czy większej pomocy) odbywa się za pomocą obrazków, kalamburów. Gracz musi sam się domyślić – co chyba w każdym przypadku nie powinno przysporzyć trudności.

Pozostałą część, w której występują napisy (czyli menu główne), poddano polonizacji – w zasadzie nie ma nad czym rozwodzić się w tej kwestii – wszystko zostało wykonane dobrze.

 

 

Podsumowanie

 

The Tiny Bang Story potrafi zauroczyć swoją szatą audiowizualną. To prawdziwa gratka – oczywiście jeśli gracz nie potrzebuje do szczęścia techniki 3d. Największą wadą gry jest bez wątpienia jej długość – pięć misji potrafi zająć niewprawionemu graczowi (aczkolwiek myślącemu logicznie i kreatywnie) dzień-dwa. Stopień trudności jest raczej równy i nie powinien być nadzwyczaj irytujący. Wyjątkiem może być kilka pomniejszych misji, w których to trzeba wykazać się niemałą pomysłowością. Miłośnicy gier logicznych będą tytułem oczarowani – to naprawdę dobra gra, która zapewni rozrywkę na kilka wieczorów. Niestety, tylko kilka.

 

 

 

PLUSY:

- Grafika i udźwiękowienie

- Różnorodne mini gry

- Niebanalna rozgrywka

 



MINUSY:

- Długość!

- Bardzo uproszczona fabuła



Nasza Ocena : 8/10

Dodatkowe Informacje

  • Producent: Colibri Games
  • Wydawca: Lace Mamba Global
  • Dystrybucja w Polsce: IQ Publishing
  • Data premiery(Świat): 22 kwietnia 2011
  • Data premiery(Polska): 17 Maja 2011
  • Gatunek: Logiczne, Przygodowe
  • Platformy: PC
  • Multiplayer: Brak
  • Pegi: 3+