Jak wskazuje tytuł, Carmageddon obraca się wokół tematyki samochodowej, a ściślej mówiąc, ich niszczeniu. Przynajmniej w pewnym stopniu. Ale od początku. W roku 1975 na ekranach kin, można było oglądać film Death Race 2000, w reżyserii Paula Bartel'a. Opowiadał on historię wyniszczających się wewnętrznie Stanów Zjednoczonych, w których jedną z największych atrakcji stał się tytułowy wyścig śmierci. Zadaniem samozwańczych kierowców miało być przejechanie (mówiąc bardzo, ale to bardzo wymijająco) jak największej ilości ludzi. Sam film przeszedł do historii, a po wielu latach, zainspirował on twórców gier komputerowych, czego efektem jest seria Carmageddon, wraz z trzecią odsłoną – TDR 2000.

Zdecydowanie największą ilość czasu, zajmie graczowi przechodzenie wyścigów – których w grze jest naprawdę dużo. Trasę można ukończyć na trzy sposoby: przejechać linię mety jako pierwszy, zniszczyć wszystkich wrogów lub rozjechać wszystkich przechodniów. Trudno spotkać się z zastosowaniem trzeciego sposobu, ponieważ ludzi jest na danych terenach bardzo dużo. Tak więc pozostaje jazda wyścigowa lub derby. Wybór należy do odbiorcy… Chociaż trzeba przyznać, że eliminowanie oponentów sprawia niemałą przyjemność. Podczas jazdy można znaleźć wiele zwariowanych dodatków – takich jak dopalacz, sprężyny, pioruny i wiele innych pomocnych (lub nie) urozmaiceń. Każdy akt podsumowują misje dodatkowe, charakteryzujące się specjalnymi warunkami zwycięstwa. Zadania te nie należą do łatwych, a dodatkowym utrudnieniem jest brak możliwości wybrania sposobu ich ukończenia – trzeba po prostu się dostosować.

Grafika w grze, wypada w dzisiejszych czasach bardzo słabo… Modele pojazdów i otoczenia są bardzo proste, a tekstury mają małą rozdzielczość. Wielu graczy może to zwyczajnie odstraszyć. Fizyka jazdy nie jest realistyczna, ale trzeba przyznać, że czasami potrafi być całkiem przyjemna. Po kilkunastu minutach można dobrze „wyczuć” samochód. Albo raczej pojazd… Bowiem w TDR 2000 do dyspozycji dostaje się dużo różnorodnych maszyn - od zwykłych wyścigówek, po wannę na kółkach czy czołg. W przeciwieństwie do części 2, zakupione pojazdy stają się własnością jedynie gracza - nie można się więc z nimi ponownie ścigać. To dobre rozwiązanie, zwłaszcza w przypadku trudnych lub denerwujących przeciwników. Garaż ma jednak ograniczone miejsce w swoim garażu (w końcu jacyś przeciwnicy muszą pozostać, prawda?). Każdy pojazd posiada unikalne sterowanie, a dodatkowo można go ulepszyć. Do wyboru ma się wzmocnienie opancerzenia, mocy oraz ofensywy. Nie jest jednak łatwo je nabyć - kosztują bowiem dużo pieniędzy (za które kupuje się pojazdy wrogów oraz naprawia aktywną maszynę), a system ich nabywania jest nieco irytujący. Najpierw należy kupić "miejsce" na punkt ulepszenia, a dopiero potem dokupić jego samego.

Mocnym atutem produkcji są również poziomy – wielkie, poprzecinane tajemnymi przejazdami obszary. Wiele obiektów reaguje w pewnym stopniu na działania kierowców. Warto dodać, że kolejne lokacje są odblokowywane w konkretnej kolejności – wszystko ma ścisły związek z fabułą. Trafnym stwierdzeniem będzie, że jest ona ciekawa i mocna – wystarczy obejrzeć wstawkę filmową na początku, żeby wiedzieć, z czym ma się do czynienia. Chociaż ścieżka dźwiękowa nie jest ogromna, stanowi miłe tło dla wyczynów gracza za kierownicą. W przeciwieństwie do poprzednich części - w których to królowały zespoły Fear Factory oraz Iron Maiden, nie postawiono na agresję i moc. Soundtrack chyli się teraz bardziej ku muzyce elektronicznej oraz industrial metalu. Nie znaczy to jednak, że jest to słaby punkt gry – muzyka pasuje do post apokaliptycznych scenerii i wraków pojazdów, walających się po ekranie raz za razem.

Carmageddon TDR 2000 mimo swojego wieku, wciąż potrafi bawić… W swój chory i wyprany z emocji sposób. Jego zasady są przejrzyste, a sama rozgrywka nadzwyczaj wciągająca - nawet pomimo ubytków w grafice. To pozycja, w którą po prostu powinno się zagrać. Może nie dorównuje dzisiejszym grom wyścigowym, ale jest nadzwyczaj oryginalna i wciągająca. Co więcej, przez lata stała się grą kultową.
PLUSY:
- Duża ilość pojazdów
- Wielkość poziomów
- Możliwość wykupywania pojazdów przeciwników
MINUSY:
- Grafika
- Fizyka jazdy
- Czasochłonny i drogi system ulepszeń pojazdów



