Wątek apokalipsy, schyłku świata oraz walki z siłami przyrody pojawiał się wielokrotnie w kulturze masowej – daje bowiem duże możliwości i swobodę kreowania historii. A New Beginning koncentruje się na alternatywnych źródłach energii i możliwości, jakie nowe techniki ze sobą niosą. Już na pierwszy rzut oka widać więc, że fabuła gry jest czymś więcej, aniżeli prostą historią bez jakiegokolwiek przesłania.

Właściwa historia rozpoczyna się w dalekiej przyszłości, gdzie poprzez błędy ludzkości, życie na powierzchni planety stało się niemożliwe. Jedynym wyjściem było schronienie się pod ziemią. Jak się jednak okazuje, dalsza egzystencja rasy ludzkiej stoi pod wielkim znakiem zapytania. Ocalali podejmują równie wielkie ryzyko, wprowadzając w życie Plan Feniks. Wyspecjalizowany oddział ma zostać wysłany w przeszłość, do roku 2050, by przedstawić ówczesnym mieszkańcom Ziemi, do czego może prowadzić dalsza lekkomyślność. Niestety plan okazuje się fiaskiem – ponieważ planeta, jaką zastają bohaterowie, daleka jest od ich wyobrażeń. Zmiany klimatyczne są zbyt poważne, by dało się cokolwiek zmienić. Jedyną nadzieją jest więc ponowna podróż w czasie – do czasu, gdy to, co spowodowało kataklizm, jeszcze nie istniało. Nieco zagmatwany (aczkolwiek iście interesujący) wątek podróży w czasie może niektórym przypomnieć Terminatora – tylko z nieco innej perspektywy. Drugą płaszczyzną czasową jest koniec XX wieku. Magnat finansowy planuje stworzenie kilku elektrowni jądrowych, rozsianych na całym świecie – jego plan stoi otworem, ponieważ nie istnieją dla niego jakiekolwiek alternatywy. Deską ratunku ma się okazać Bent Svensson – emerytowany naukowiec, który poświęcił całe swoje życie oraz rodzinę na rzecz badań – które w dalekiej przyszłości zostać mają docenione. Z początku jednak, wydaje się on introwertycznym i zdecydowanie zgorzkniałym mężczyzną o trudnym charakterze.

Linia fabularna jest bardzo mocną stroną produkcji. Historia wciąga gracza od pierwszych chwil, a szczytny cel, jakim jest w końcu uratowanie świata, sprawia, że zwyczajnie chce się spędzić jak najwięcej czasu, pomagając bohaterom (oprócz Benta, pojawia się również Fay – radiooperatorka Planu Feniks). Lokacje dostępne w grze można podzielić według wyżej opisanych płaszczyzn czasowych. Mniejszą część stanowią retrospekcje Fay (czy aby na pewno określenie „retrospekcja” jest tu poprawne, czy chociażby sensowne?), osadzone w post apokaliptycznym San Francisco. Drugą, bardziej przyjemną część, stanowią obrazy współczesnej Norwegii – jak chociażby domostwo Benta z samego początku gry. Wszystkie miejsca mają jedną wspólną cechę – urok. Panoramy są zbiorem przepięknych, ręcznie malowanych grafik, które zrobią wrażenie na nawet najbardziej wymagających graczach. Inaczej prezentują się same postaci – ich kreacje utrzymane są w komiksowym stylu, nieco odstającym od malowanych teł. Idealnie pasują za to do przerywników, które stworzone zostały w takiej właśnie formie. Jedyną wadą graficzną w A New Beginning są animacje – oglądając spadającą kartkę czy wspinającą się postać, nietrudno nie zauważyć klatkowania… Zdecydowanie lepiej wyglądają delikatne, drugoplanowe animacje – takie jak delikatne ruchy tafli wody. Nie skupiają one na sobie uwagi odbiorcy, ale znakomicie urozmaicają statyczne panoramy.

Zadania i zagadki, jakie przyjdzie graczowi rozwiązać podczas gry, są dobrze zaplanowane i skonstruowane. Część z nich może wydać się prosta (jednak nie banalna), a pozostały odsetek… Z pewnością zapewni długie godziny zabawy. Całość wzbogaca kilka minigier – takich jak ustawianie anteny, rozbrajanie bomby czy uruchamianie pomp. Mniej cierpliwi gracze będą mogli skorzystać z pomocy i przewinąć najtrudniejsze momenty (jednak zanim to zrobią, muszą cokolwiek wykombinować). Bardzo mocną stroną produkcji jest niewątpliwie jej ścieżka dźwiękowa – muzyka po prostu powala na kolana! Klasyczne kompozycje, które idealnie pasują do danych lokacji, po prostu muszą zapaść w pamięć większości graczy. W kilku sytuacjach, pojawią się odmienne style muzyczne – blues, pop… - jednak są one na tyle nieliczne, że nie warto opisywać ich bardziej szczegółowo. Dubbing bohaterów wypada dobrze – brytyjscy lektorzy zostali dobrze dopasowani do postaci w świecie gry. Niestety w wielu przypadkach, postaciom brakuje wyrazu, ekspozycji uczuć. W ważnych momentach, wszyscy zachowują względny spokój i opanowanie, co z czasem staje się zwyczajnie nudne. Można przez to odczuć wrażenie, że kreacje są puste, bezbarwne.

A New Beginning jest pozycją bardzo ciekawą od strony fabularnej – historia jest ułożona w logiczny i spójny sposób, który zauroczy i wciągnie w swój świat chyba każdego – bez względu, czy jest fanem science fiction, podróży w czasie czy względnie oklepanego ratowania świata. Poza naprawdę porządnym scenariuszem, gra składa się z przepięknej szaty audiowizualnej – dopracowanej nawet w najdrobniejszych detalach. Klasyczna ścieżka dźwiękowa i ręcznie malowane panoramy tworzą razem doskonałe wrażenie. Wadami projektu mogą być nieco niemrawe, mało żywe monologi bohaterów czy nieliczne, drobne błędy (o ile często zapisuje się stan gry, nie trzeba się niczym martwić). Warto zapoznać się z A New Beginning – nawet, jeśli nie jest się wielkim fanem przygodówek. W tytule bowiem, drzemie ogromny potencjał.
PLUSY:
- Fabuła
- Prześliczna grafika otoczenia
- Ścieżka dźwiękowa
-Zagadki
MINUSY:
- Drobne błędy
-Troszkę niemrawy dubbing
Nasza Ocena : 8/10



